Promocja na Facebooku: publikacje

8
lip 2011

Social media w badaniach

 

Wzrost popularności mediów społecznościowych – m.in. dzięki ogromnemu sukcesowi serwisów takich jak MySpace, Facebook, czy nasza-klasa – dał badaczom całkiem niezwykły wgląd w to, jak funkcjonują ludzie w przestrzeni wirtualnej.

Dzięki nieustannie przemierzającym sieć robotom, badania mogą obejmować już nie kilkaset czy kilka tysięcy badanych, ale miliony użytkowników portali społecznościowych.

Z możliwości zorganizowania badań na tak ogromną skalę skorzystał zespół badaczy pod przewodnictwem Petera DeScioli. Przeprowadziwszy badania nad zachowaniem użytkowników serwisu MySpace, DeSciola zaprezentował nowe fakty przemawiające za tzw. „hipotezą sojuszu”, zgodnie z którą uczucia, jakimi ludzie obdarzają swoich przyjaciół, wynikają głównie z uczuć jakimi są przez nich obdarzani. Wyniki jego badań zostały opublikowane w „Perspectives on Psychological Science” (3 luty 2011).

„Tradycyjnie” – twierdzi DeSciola – „jedna z głównych teorii dotyczących przyjaźni głosi, że przyjaźń jest w istocie relacją wymienną. Robisz dla przyjaciół różne rzeczy, a oni robią różne rzeczy dla ciebie. Problemem tej teorii jest jednak to, że gdyby była prawdziwa, wszyscy powinniśmy potrafić skrupulatnie liczyć, co zrobiliśmy dla przyjaciół i co oni zrobili dla nas. Są jednak dowody, że tego nie potrafimy”.

Wyniki badań Petera DeScioli sugerują, że przyjaźń nie tyle jest relacją wymienną, co… wzajemną. Analiza 11 milionów profili osób w serwisie MySpace (który pozwala oceniać ważność przyjaźni z daną osobą) wykazała „proporcjonalność” przyjaźni między ludźmi. Innymi słowy – jeżeli oznaczyliśmy kogoś jako „najlepszego przyjaciela”, to najprawdopodobniej także zostaliśmy oznaczeni przez tę osobę jako „najlepszy przyjaciel”.

Zdaniem naukowców wynika to z faktu postrzegania przyjaciół jako zabezpieczenia na wypadek konfliktu. DeScioli tłumaczy: „Musisz budować przyjaźnie z wyprzedzeniem. Musisz tworzyć sieć osób, którzy się o ciebie troszczą, zanim pojawi się jakikolwiek konflikt. Zgodnie z tą teorią, ludzie tworzą te sieci, aby móc wykorzystać je w przyszłości.”

Polem innych ciekawych badań, gdzie wzięto pod uwagę wybory dokonywane przez miliony internautów, był Facebook. Naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie poddali analizie 100 milionów instalacji dostępnych na Facebooku aplikacji. Przeprowadzone badania pozwoliły im zaobserwować, w jaki sposób popularność danej aplikacji napędza jej dalszy sukces wśród użytkowników Facebooka. Dr Felix Reed-Tsochas tłumaczy to następująco: „Nasza analiza pokazuje ciekawe zjawisko. Użytkownicy wydają się działać pod wpływem wyborów innych użytkowników tylko powyżej pewnego poziomu popularności (danej aplikacji – przyp. aut.) i jest to punkt, w którym popularność napędza dalszą popularność. Poniżej tej granicy, efekt społecznego wpływu jest niezauważalny. Ponieważ popularność wydaje się zależeć głównie od wyborów innych użytkowników, zamiast charakterystycznych cech aplikacji, przewidzenie, która aplikacja odniesie sukces, a która poniesie porażkę, wydaje się niemożliwe”.

Czy sieci społecznościowe mają szansę pełnić funkcję stałego poligonu eksperymentalnego dla naukowców? Niewykluczone. Zwłaszcza, że ich użytkowników wciąż przybywa. Być może ma to związek z pozytywnym wpływem aktywności na Facebooku na samoocenę. O zależności pomiędzy używaniem tego portalu społecznościowego a poczuciem własnej wartości przekonuje profesor Jeffrey Hancock1, który przeprowadził badania na 63 studentach z Uniwersytetu Cornell. Osoby, którym pozwolono przez 3 minuty oglądać swój profil na Facebooku, wypełniły podsunięte im następnie przez Hancocka testy w sposób sugerujący znacznie wyższą samoocenę niż osoby z grup kontrolnych, pozbawione dostępu do Facebooka.

Facebook zatem nie tylko pozwala nam obserwować innych, ale także siebie – w lepszym świetle. A im więcej dziedzin życia zostaje „wchłoniętych” przez nowe technologie (i dodatkowo zarchiwizowanych w pamięci serwerów mediów społecznościowych), tym więcej danych mogą zebrać i przeanalizować naukowcy.




Copyright\' 2011 Promocja na Facebooku | Alecs Red House | Agencja Public Relations | Agencja PR