10
mar 2011
Jeżeli profil marki ma być dla internautów interesujący i zachęcać ich do śledzenia nowych publikacji, tablica profilu musi odsyłać do ciekawych treści. Jakie to treści?
Posłużmy się przykładami:
1.
Na profilu marki odzieżowej, warto publikować artykuły z zakresu historii mody, psychologii wizerunku, nowych trendów modowych itd. Poniżej zamieszczamy przykład takiego tekstu:
Historia mody: Gorsety!
Gorsety odeszły do lamusa. Winę za to ponoszą – nie bójmy się tego słowa – feministki! Wielce upraszczając, można pokusić się o twierdzenie, że przyznanie kobietom prawa do głosowania zniszczyło gorsety. Ale zacznijmy od początku…
Historia gorsetu sięga XIV wieku, kiedy to szyto je z bardzo różnych materiałów, m. in. ze skóry, bawełny, jedwabiu czy lnu. Gorsety te były stosunkowo luźne, zawiązywane z przodu i najczęściej z grubymi ramiączkami. XVI wiek stanowi dla gorsetu przełom. Wieść gminna niesie, że we Francji rządzonej Przez Katarzynę Medycejską, panny dworu zmuszone były do zachowania obwodu talii na poziomie 13 cali czyli ok. 33 cm! W tym właśnie czasie gorset znacznie się wydłużył, by w XIX wieku zejść do połowy bioder. Ewolucja gorsetów trwała w najlepsze, by te mogły coraz bardziej miażdżyć narządy wewnętrzne, deformować żebra, zmniejszać objętość płuc, a w konsekwencji prowadzić do ich niewydolności, krwotoków wewnętrznych i niewydolności oddechowej. Niemałą w tym zasługę miały wynalezione w XVII wieku metalowe dziurki, przez które przeciągano sznurki gorsetu. Dzięki nim można było: ciaśniej! mocniej! do utraty tchu! I to bez szkody dla materiału. To właśnie gorsety przyczyniły się do trwającej prawie trzy wieki salonowej epidemii omdleń.
I wreszcie wiek XX. Wiek głębokich przemian społecznych i głębokiego oddechu nie więzionego pancerzem gorsetu.
Co prawda, już od dziesiątek lat kobiety nie muszą nosić gorsetów, a nawet ich ubogiego krewnego – biustonosza – ale wielcy krawcy nadal z rozrzewnieniem oglądają się w ich stronę. Wystarczy wspomnieć takich projektantów jak: Jean-Paul Gaultier, Vivienne Westwood czy Alexander McQueen. A Wam podobają się gorsety? Chciałybyście mieć na sobie (chociaż przez jeden dzień) taki pancerz?
2.
W przypadku profilu marki komputerowej, można wykorzystać zainteresowania grupy docelowej i publikować teksty charakteryzujące się dużym potencjałem wirusowym (rozrywkowe). Na przykład:
„Jest taki raj, który odnaleźć potrafią tylko najpotężniejsi piraci”… Taką oto prawdę przekazuje nam nasz piracki duchowy mistrz, zanim kula armatnia wbija go w pokład statku, właśnie wtedy, gdy zamierza ujawnić lokalizację tej wypełnionej złotem i grogiem ziemi obiecanej. Zastanawiacie się o co chodzi? O intro gry na Facebooku Mighty Pirates.
Choćbyśmy klęli iście po piracku, nic nie poskłada w całość flaczków Kapitana Brody. Pozostaje nam tedy szukać fragmentów mapy na rozsianych po bezkresnych wodach wyspach. Zaczynamy? Ahoj przygodo! (…)
3.
Gdy naszą grupą docelową są specjaliści różnych dziedzin, połączeni wspólnym celem (np. samodoskonalenia zawodowego), warto przygotowywać dla nich publikacje bazujące na najnowszych odkryciach psychologii pracy. Na przykład:
Niedawne odkrycia dokonane przez Dolores Albarracin i jej współpracowników, pokazują, że ludzie, którzy zastanawiają się czy uda im się wykonać jakieś zadanie, wywiązują się z niego lepiej, niż ci, którzy sądzą, że je wykonają.
Badania zostały opublikowane w kwietniowym numerze „Psychological Science”. Naukowcy poprosili pierwszą grupę uczestników badania o spędzenie minuty na zastanowieniu się czy są w stanie zrealizować zadanie. Uczestnicy drugiej grupy zostali poproszeni o poświęcenie takiej samej ilości czasu na przekonanie się, że zrealizują zadanie. Następnie badani mieli napisać na kartce, odpowiadające poprzedniemu ćwiczeniu, zdania: „czy wykonam?” lub „wykonam” (ang. „Will I?” i „I will”). W dalszej części eksperymentu uczestnicy otrzymali do rozwiązania anagramy. Z badań wynika, że uczestnicy, którzy najpierw zastanawiali się czy wykonają to zadanie, poradzili sobie z nim lepiej, niż ci, którzy przekonywali się, że je wykonają. Według zespołu profesor Albarracin, wynik ten należy tłumaczyć wpływem, jaki pytanie „czy wykonam?” wywiera na motywację.
W kolejnym eksperymencie uczestnicy zostali poproszeni o odpowiedź na pytanie czy i ile zamierzają ćwiczyć w kolejnym tygodniu, a dodatkowo zbadano ich poziom motywacji. Rezultaty tego badania wskazują, że osoby należące do grupy „czy wykonam?” nie dość, że lepiej radziły sobie z zadaniem, istotnie charakteryzowały się wyższym poziomem motywacji.
Według profesor Albarracin, coraz więcej badań będzie koncentrowało się na wpływie języka na psychikę człowieka. Kiedy zaś naukowcom uda się już odkryć, jakie formy „wewnętrznej mowy” wywierają najlepszy efekt, wiedzę tą będzie można zastosować do skuteczniejszego modyfikowania swoich zachowań.
Facebook to unikalne narzędzie komunikacji marketingowej. Im ciekawsze treści przygotujemy dla fanów naszego profilu, tym więcej osób zapozna się z nimi, dzięki wbudowanej w Facebooka opcji „lubię to”.
Copyright\' 2011 Promocja na Facebooku | Alecs Red House | Agencja Public Relations | Agencja PR